ADWOKAT ŁUKASZ LECYK
ROZWÓD, ALIMENTY, WŁADZA RODZICIELSKA

Podział majątku po rozwodzie. Fakty i mity – cześć 1.

Dodano: 05.11.2017

Na temat podziału majątku po rozwodzie powstało wiele mitów. Jako adwokat od spraw rodzinnych wiele razy rozmawiałem z Klientami, którzy mieli błędne przekonanie na temat tego co należy do majątku wspólnego, a co do osobistego. Sprawa o podział majątku rzutuje na Twoją dalszą sytuację materialną. Przeczytaj zatem ten artykuł 😉

MIT NUMER 1.  WSZYSTKO CO ZNAJDUJE SIĘ NA OSOBISTYM RACHUNKU BANKOWYM JEST TYLKO MOJE.

JAK JEST FAKTYCZNIE? Zgodnie z przepisem art. 31 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami z mocy ustawy wspólność majątkowa (wspólność ustawowa) obejmująca przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków lub przez jednego z nich (majątek wspólny).

Inaczej mówiąc – wszystko co zgromadzisz podczas trwania małżeństwa (również pieniądze na koncie) należy do majątku wspólnego – czyli jest w połowie własnością drugiego małżonka. Rachunek nie musi być założony na oboje małżonków! Jeśli masz rachunek osobisty, do którego drugi z małżonków nie ma dostępu, to w świetle prawa połowa środków zgromadzonych na koncie i tak należy do niego!

MIT NUMER 2. ZŁOŻYŁEM/-ŁAM POZEW O ROZWÓD. OD TEJ CHWILI WSZYSTKO CO KUPIĘ (NP. MIESZKANIE) NALEŻY DO MOJEGO MAJĄTKU OSOBISTEGO.

JAK JEST FAKTYCZNIE? To mylne przekonanie bierze się stąd, że przesłanką rozwodu jest trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego. Wielu ludzi myśli w następujący sposób: „jeśli sprawa jest już w Sądzie, a między nami nastąpiła separacja faktyczna, to nie mamy już wspólnoty majątkowej”. Takie założenie jest błędne. Rozdzielność majątkowa następuje z chwilą uprawomocnienia się wyroku rozwodowego Sądu Okręgowego (np. w Lublinie czy w Zamościu). Z chwilą uprawomocnienia się wyroku rozwiązującego Wasze małżeństwo, a nie z chwilą złożenia pozwu. Od momentu złożenia pozwu do wydania wyroku nadał łączy Was wspólność majątkowa!

Pytania? Skontaktuj się z adwokatem.

WSTECZ