ADWOKAT ŁUKASZ LECYK
ROZWÓD, ALIMENTY, WŁADZA RODZICIELSKA

Nie pracowałam, wychowywałam dziecko. Czy były mąż może żądać nierównych udziałów w majątku wspólnym?

Dodano: 10.03.2017

Zgodnie z przepisem art. 43 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, zasadą jest, że oboje małżonkowie mają równe udziały w majątku wspólnym. Np.: jeśli w czasie trwania małżeństwa zgromadziliście majątek wspólny o wartości 100 tysięcy złotych, wasze udziały wynoszą po 50 tysięcy złotych.

Jako adwokat prowadzę sprawy o podział majątku w Lublinie, Świdniku, a także innych miastach – głownie na terenie woj. lubelskiego. Kilka z moich Klientek zapytało mnie czy były mąż ma prawo do większości majątku (udział większy niż połowa) z powodu tego, że ona – żona zajmowała się domem i dziećmi, nie pracując zawodowo. Na moje pytanie skąd ten pomysł, Panie odpowiadały, że ich „eks” twierdzi, że praca w gospodarstwie domowym się nie liczy.

Prawdą jest, że z ważnych powodów każdy z małżonków może żądać, ażeby ustalenie udziałów w majątku wspólnym nastąpiło z uwzględnieniem stopnia, w którym każdy z nich przyczynił się do powstania tego majątku. Ale uwaga! Przy ocenie, w jakim stopniu każdy z małżonków przyczynił się do powstania majątku wspólnego, uwzględnia się także nakład osobistej pracy przy wychowaniu dzieci i we wspólnym gospodarstwie domowym (art. 43 par. 4 ww. kodeksu). Na marginesie dodam, że Sąd Najwyższy uważa, że właściwym rynkowym miernikiem wartości miesięcznej takiej pracy powinna być wysokość zarobków opiekunki dziecka oraz pomocy domowej.

Nieprawdziwe są zatem informacje, ze praca w domu i przy potomstwie nie ma znaczenia w sprawie o podział majątku wspólnego. Ma i to bardzo duże.

 

WSTECZ